Cóż, wreszcie przeżyłem swój pierwszy raz za kierownicą Cinquecento. Muszę powiedzieć, że jazda tym samochodem sprawiła mi dużo radości. Nie było to Monaro czy Porsche 914/8, ale prowadząc ten samochód czułem, że jadę. Kierownica, pomimo że nie miała wspomagania, obracała się bardzo lekko, a skrzynia biegów pracowała bez problemu – powiem więcej – z chęcią skrzynię z CC zamontowałbym w Yarisie mamy.

Pozostaje mi tylko czekać do lutego, aż w końcu odkupię od znajomej jej czerwonego X1/79 :-) .